Prywatność w Ameryce a Europa: Oto jak UE różni się danymi

prywatność Ameryka-Europa-Europa


W 2017 roku The Economist, który proroczo przypisał dane osobowe jako największy zasób na świecie, ale dopiero w ciągu ostatnich kilku miesięcy większość świata zaczyna zdawać sobie sprawę z tego, dlaczego, gdy ujawniono więcej szczegółów na temat skandalu na Facebooku i Cambridge Analytica.

Jednak reakcja rządów i organów regulacyjnych na to wezwanie do przebudzenia jest zupełnie inna. W Stanach Zjednoczonych Kongres wezwał Marka Zuckerberga, prezesa Facebooka, tylko na trybunał, nie podejmując żadnych wyraźnych działań, aby zapobiec podobnym skandalom związanym z eksploracją danych w przyszłości. Tymczasem Europa przygotowuje się do wprowadzenia nowych przepisów dotyczących prywatności, aby dać ludziom większą kontrolę nad sposobem gromadzenia i wykorzystywania danych osobowych przez firmy. Ustawa o szerokim zasięgu, znana jako ogólne rozporządzenie o ochronie danych (RODO), wejdzie w życie 25 maja.

Czy zatem nowe przepisy Unii Europejskiej różnią się od przepisów dotyczących danych w USA? Zanurzmy się.

Niedbałe podejście Ameryki do prywatności

Proaktywne podejście Europy do przepisów dotyczących danych osobowych jest tak dalekie od obecnej pozycji Ameryki, że prawie przypomina patrzenie na dwa różne światy. USA nie tylko nie podejmują kroków w kierunku zaostrzenia przepisów dotyczących prywatności danych; to także wycofywanie zabezpieczeń. W ubiegłym roku Kongres głosował za wyeliminowaniem zasad, które wymagałyby od dostawców usług internetowych uzyskania zgody ich klientów przed sprzedaniem historii przeglądania reklamodawcom.

Według Komisji Europejskiej nowe przepisy zostały utworzone, aby pomóc zaradzić rosnącemu brakowi zaufania do sposobu wykorzystywania ich danych.

Wydaje się, że ten sentyment nie utrzymuje dużej ilości wody w Stanach Zjednoczonych, gdzie jeszcze w 2012 r. Karta Praw Prywatności Konsumentów próbowała wprowadzić podobne przepisy. Rachunek został boleśnie rozdzielony i ostatecznie odrzucony.

Politycy o prywatności i… reklamach o czekoladzie?

Bezcelowość Ameryki została pokazana podczas ostatniego zeznania Zuckerberga przed Kongresem.

Zamiast zadawać uzasadnione pytania, ustawodawcy z obu stron grozili Zuckerbergowi absurdalnymi oskarżeniami i wyrzucali bezmyślne punkty rozmów, aby zdobyć punkty polityczne, w tym pytając, czy Facebook ma „liberalne” nastawienie i sugerowali, że sprzedaż opioidów była powszechna na stronie. Jeden senator zapytał nawet Zuckerberga, dlaczego czasami widzą reklamy czekolady w swoim kanale wiadomości.

Cała eskapada jest kolejnym dowodem na to, że wielu prawodawców słabo rozumie, w jaki sposób dane są wykorzystywane i dlaczego jest to ważne.

Jak RODO może wpłynąć na prywatność w Stanach Zjednoczonych.

Zgodnie z nowymi europejskimi przepisami dotyczącymi danych każda firma oferująca swoje usługi rezydentom UE musi przestrzegać bardziej rygorystycznych przepisów dotyczących prywatności – bez względu na to, gdzie ma siedzibę. Firmy takie jak Facebook (między innymi) będą musiały systematycznie zmieniać ustawienia prywatności, aby dać Europejczykom większy dostęp do swoich danych i kontrolować sposób ich wykorzystania.

Podczas gdy Europa przyjmuje jednolite podejście do regulacji danych, wydaje się, że USA robią coś przeciwnego. Ponieważ na szczeblu federalnym nie podjęto żadnych działań, Kalifornia rozważa obecnie inicjatywę głosowania w celu ustanowienia własnych rygorystycznych zabezpieczeń prywatności, które są podobne do europejskich.

Mimo to fakt, że Facebook, Google i inne firmy technologiczne zmieniają swoje protokoły prywatności w Europie, oznacza, przynajmniej hipotetycznie, że będą mieli plany, aby zrobić to samo w Stanach Zjednoczonych.

UE pracuje nad zminimalizowaniem naruszeń danych

Warto wspomnieć, że RODO zawiera również klauzulę, że firmy muszą powiadomić organy w przypadku naruszenia prywatności w ciągu pierwszych 72 godzin od ich wykrycia, a także niezwłocznie informować klientów, których dotyczy naruszenie, w przypadku naruszeń wysokiego ryzyka. Ponownie jest to wyraźny kontrast z obecnymi przepisami w Stanach Zjednoczonych, gdzie nie ma prawa federalnego zobowiązującego firmy do ujawnienia naruszenia danych lub włamań.

Spójrz na bolesny ciąg ostatnich poważnych naruszeń danych, w których giganci technologiczni, tacy jak Yahoo, Equifax i Uber, czekali miesiące – czasem nawet lata – zanim powiadomią swoich użytkowników. W ostatnim przykładzie firma opublikowała te informacje dopiero po tym, jak dziennikarz odkrył tę historię.

Ta inwazyjna natura ukrywania naruszeń wiąże się również z wysoką ceną: wraz ze wzrostem liczby kradzieży tożsamości rozprzestrzeniającej się w Stanach Zjednoczonych, średni koszt konsumenta przekroczył 16 miliardów dolarów rocznie. Wymagając od firm niezwłocznego ostrzegania i ochrony użytkowników w przypadku ataku, nowe prawo UE może pomóc w zmniejszeniu kosztów długoterminowych.

Jak dalece Stany Zjednoczone zdają sobie sprawę, że muszą zrobić więcej, aby chronić swoich obywateli przed wykorzystywaniem, niewłaściwym wykorzystywaniem i kradzieżą ich danych osobowych? A czy odpowiedź na większą prywatność cyfrową to naprawdę więcej przepisów? Ty nam powiedz.

Kim Martin Administrator
Sorry! The Author has not filled his profile.
follow me
    Like this post? Please share to your friends:
    Adblock
    detector
    map