Nowe australijskie prawo antypirackie: zlew czy pływanie?

nowe przepisy antypirackie w Australii blokują strony internetowe

Co się stanie, gdy rząd zdecyduje się zwalczać piractwo internetowe? W Australii powstaje Ustawa o zmianie praw autorskich (naruszenie online) 2015, która ma na celu zapewnienie posiadaczom praw cyfrowych większej kontroli nad ich treściami, bez względu na to, gdzie mogą być hostowane. Na papierze pomysł ma swoje zalety, ale przynajmniej niektórzy eksperci od własności intelektualnej płaczą nieczysto – i ostrzegają, że nowe prawo może zatonąć bardziej niż pływać.

Pływające pod czarną flagą

Piractwo cyfrowe jest poważnym problemem na całym świecie. Według Global Post, na przykład, kiedy mega hit HBO Game of Thrones zadebiutował w kwietniu w czwartym sezonie, pierwszy nowy odcinek został nielegalnie pobrany ponad milion razy dziennie. Jak zauważył New York Times, kraje takie jak Szwecja stały się siedliskiem piractwa – nic dziwnego, ponieważ jest to miejsce narodzin znanej witryny wymiany plików The Pirate Bay, a ponad 280 milionów filmów i programów telewizyjnych zostało nielegalnie pobranych w Szwecji tylko w 2014 roku.

Oczywiście krajowi dostawcy piratów nie przechowują całej tej zawartości dla siebie i chętnie ją sprzedają lub przekażą zainteresowanym stronom na całym świecie. To ogromna przechowalnia treści naruszających prawa autorskie, która niepokoi australijskich ustawodawców i skłoniła 37–13 głosów do poparcia nowego projektu ustawy. W rzeczywistości prawo dotyczy w szczególności zagranicznych stron internetowych, zwanych „lokalizacjami online”, które rozpowszechniają pirackie treści. Simon Bush z Australian Home Entertainment Distributors Association nazywa nowe ustawodawstwo „przełomowym momentem” i opisuje je jako „naprawdę pozytywny znak dla branży kreatywnej”. Pochwała pochwały… ale jaki jest prawdziwy wpływ?

Główny powód?

Oto, jak powinno to działać: jeśli właściciele praw cyfrowych dowiedzą się, że ich treści są hostowane na stronie poza Australią, mogą zwrócić się do sędziego Sądu Federalnego i zażądać całkowitego zablokowania witryny dla wszystkich australijskich użytkowników. Czynność blokowania witryny należy do dostawców usług internetowych (ISP), takich jak Telstra i Optus.

Ale jest problem. Właściwie kilka. Najpierw są definicje. Prawo mówi, że każda strona, której głównym celem jest ułatwienie naruszenia praw autorskich, jest uczciwą grą w sądzie. Jednak zgodnie z dr Matthew Rimmerem, profesorem nadzwyczajnym w ANU College of Law, ustawa nie określa szczegółów tych warunków, nazywając uchwalenie tej ustawy „bardzo ciemnym dniem dla Internetu w Australii”. Bez solidnych definicji sędziowie Sądu Federalnego decydują, co stanowi „główny cel” witryny. Co jeśli 30 procent wszystkich hostowanych plików jest pirackich? Czy to jest główny cel, czy tylko przypadek? A co identyfikuje witrynę jako „ułatwiającą” naruszenie praw autorskich? Czy hosting jest wystarczający? Czy też muszą reklamować się i pobierać opłatę za treść?

Jest też kwestia tego, jak dokładnie strony będą blokowane. Jest prawdopodobne, że dostawcy usług internetowych wybiorą preferowaną metodę, co oznacza dwie rzeczy: proste do wykonania i prawdopodobnie będą wiązać się z nowymi kosztami dla konsumentów. Istnieje również obawa o powtórzenie tego, co stało się z agencją rządową ASCI, która zmusiła dostawców usług internetowych do blokowania adresu IP serwera zamiast adresu URL naruszającej zasady witryny, co skutkuje zablokowaniem dostępu do ponad 250 000 stron innych niż przestępcze.

Otwarte wody

Jak więc głodni treści Australijczycy planują postępować zgodnie z nowym prawem? Według The World Today jedną z prawdopodobnych dróg jest poprawa wykorzystania wirtualnych sieci prywatnych (VPN), które pozwalają użytkownikom anonimowo uzyskiwać dostęp do stron internetowych i omijać te nowe przepisy. I choć istnieją obawy, że ustawa może również próbować blokować zagraniczne firmy VPN, SBS donosi, że uzasadnienie dołączone do nowego ustawodawstwa jasno stwierdza, że ​​VPN nie będzie celem, chociaż nie zapewnia żadnej szczególnej ochrony.

Australia ma nadzieję powstrzymać falę pirackich treści, blokując dostęp do portali wywoławczych o nieposzlakowanej reputacji. Ale plan może się nie powieść, ponieważ coraz więcej użytkowników wybiera VPN i podobne rozwiązania, aby zabezpieczyć swoją aktywność online i pozwolić im uzyskać dostęp do tego, czego chcą, kiedy chcą..

Polecane zdjęcie: Petr Kratochvil / Public Domain Pictures.net

Kim Martin
Kim Martin Administrator
Sorry! The Author has not filled his profile.
follow me