500 000 londyńskich kamer cię obserwuje. Cały czas – #WTF środa

Big Ben cię obserwujeBig Ben cię obserwuje


Jeśli kiedykolwiek byłeś w Londynie, wiesz, że to świetne miejsce, aby zobaczyć zabytki, wspiąć się na jabłka i gruszki oraz przepłacić za przeciętne jedzenie i picie. Ale może nie wiesz, że Londyn jest także stolicą świata – około 500 000 kamer filmuje mieszkańców Londynu 24/7.

Pół miliona kamer. To jeden aparat na każde 16 osób w okolicach Wielkiego Londynu. A ponieważ ta liczba pochodzi z 2008 roku, prawdopodobnie jest teraz o wiele więcej.

Londyńczycy nie mogą nawet przejść się ulicą bez wielokrotnego kręcenia filmu. W rzeczywistości 70 różnych aparatów filmuje przeciętnego Brytyjczyka każdego dnia.

Więc jeśli nie chcesz być szpiegowany, Londyn prawdopodobnie nie jest twoim wymarzonym miejscem. Ale dlaczego londyńczycy powinni po prostu akceptować wszystkie te naruszenia prywatności?

Co jeśli miałbyś tam pójść i walczyć? Może się okazać, że londyńskie kamery monitorujące mają więcej praw do prywatności niż ty.

Przestępstwa między kamerami

Weźmy na przykład londyńskiego artysty Jamesa Bridle’a.

James cenił sobie swoją prywatność, więc postanowił pokojowo protestować przeciwko londyńskiej sieci kamer. Zrobił to po prostu fotografując każdy aparat, który widział na spacerze po mieście. A jego dziwny esej „Wszystkie aparaty są kamerami policyjnymi” opowiada całą historię.

Tylko za robienie zdjęć kamer CCTV, które już go filmowały, James został najpierw aresztowany przez obywatela, a następnie podszyty przez gliniarzy.

Schodząc po Park Lane zaczepił mnie mężczyzna w garniturze, który żądał wiedzieć, co robię. Wyjął telefon komórkowy, wycelował go w moją twarz i powiedział, że „przekaże mój opis”. Niedługo potem kolega z jego fizycznie mnie powstrzymał i wezwał policję.

Mała wskazówka policji dla turystów do Londynu. Nie rób żadnych zdjęć, bo będziesz podejrzany o terroryzm!

„Publiczna miłość CCTV”

Poczekaj chwilę. O wiele więcej londyńczyków musi bronić swoich praw, tak jak James Bridle. W końcu Londyn jest dumnym miastem, liczącym 8,3 miliona ludzi. Nie będą siedzieć bezczynnie, podczas gdy państwo i korporacje zabierają ich prawa, prawda??

Uhm… Może są. Ponieważ według brytyjskiego komisarza ds. Nadzoru Tony’ego Portera londyńczycy nie są tak naprawdę świadomi, jak niebezpieczne są te wszystkie kamery.

W rzeczywistości, według Tony’ego Portera, Brytyjczycy uwielbiają telewizję przemysłową. Bardzo to uwielbiają, teraz poszerzają londyńską sieć kamer o sprzęt wideo noszony na ciele.

Kiedy ludzie mówią „publiczność kocha CCTV”, czy naprawdę wiedzą, co to robi i jakie są jej możliwości? Czy wiedzą, że dzięki zaawansowanej technologii i algorytmom zaczyna przewidywać zachowanie?

Więc masz to.

W Londynie, światowej stolicy inwigilacji, ludzie nie walczą o mniej kamer. Jeszcze więcej przywiązują do swoich ciał.

To #WTFW środa, w której odkrywamy najdziwniejsze i najstraszniejsze ataki na Twoją prywatność na świecie. Jeśli ktoś, kogo znasz, musi przeczytać, dlaczego inwigilacja w Londynie jest tak pomylona, podziel się z nimi tą historią!

ExpressWPN #WTFWed Środa przedstawia dziwne, szokujące i przerażające historie o prywatności danych – wyciągnięte z wiadomości. Myślisz, że Twoja prywatność jest Twoja? Pomyśl jeszcze raz. Poczujesz się nieswojo. Będziesz oburzony. Pomyślisz: „WTF ?!”

Polub ten post? Nienawidzę tego? Przeczytaj więcej horrorów o inwazji na Twoją prywatność w naszym archiwum #WTFW środę. Wiesz, że nie możesz się oprzeć…

Kim Martin Administrator
Sorry! The Author has not filled his profile.
follow me
    Like this post? Please share to your friends:
    Adblock
    detector
    map