Technologia i agencja: 5 sposobów manipulacji w Internecie

technologia i agencja


Nie jest tajemnicą, że Internet jest potężnym źródłem informacji i wygody dla wszystkich. Odwiedzamy go, aby otrzymywać wiadomości o świecie, kontaktować się z przyjaciółmi i rodziną oraz cieszyć się wszelkiego rodzaju wspaniałymi treściami.

Korzystając z naszych ulubionych usług online, łatwo jest im zaufać i sądzić, że istnieją tylko po to, aby nam służyć. Ale czy to prawda? Pojawienie się technologii przyniosło nam wiele wygody, ale pozwoliło również firmom wykorzystać nas do osiągnięcia własnych celów.

Zapoznaj się z 5 taktykami online, które często są wykorzystywane do przejęcia twojego planu i zastąpienia go programem innej osoby.

1. Co jest (nie) w menu?

Większość ludzi słyszała o In-N-Out Burger, kalifornijskiej sieci burgerów znanej z tajnego menu. Dla niedoinformowanych wydaje się, że niewiele można odróżnić oferty In-N-Out od ofert konkurencyjnych restauracji. Miłośnicy wiedzą jednak, że najlepsze produkty znajdują się w tajnym menu In-N-Out (nie ma za co), a ta informacja pozwala im lepiej wykorzystać ich wizytę.

Podobnie firmy często zapewniają częściowe lub „kontrolowane” menu, które ułatwiają wybranie żądanych opcji i trudniej wybrać te, które mogą być dla nas lepsze. Działa to, ponieważ często bierzemy wyświetlane opcje za wyczerpujące i nie zadajemy pytań takich jak: „Czy to są wszystkie opcje?”, „Czy te opcje faktycznie spełniają moje potrzeby?” Oraz „Czy dostawca menu ma zachęty do promowania niektórych opcje nad innymi? ”

Następnym razem, gdy będziesz przewijać Yelp w celu znalezienia miejsca do jedzenia lub przeczesywania produktów w Amazon, pamiętaj o swoim pierwotnym celu przy podejmowaniu decyzji. Pamiętaj, aby ocenić menu na podstawie jego zdolności do zaspokojenia twoich potrzeb i nie bój się szukać innych menu, jeśli obecne nie jest wystarczające. Prawie zawsze jest inny wybór.

2. Używanie mediów społecznościowych jako automatów do gier

Ludzie często myślą, że najlepszym sposobem na przyciągnięcie kogoś do działania jest nagradzanie go za każdym razem, gdy wykonuje to działanie. Prawda, którą możesz się zdziwić, to przypadek „mniej znaczy więcej”.

Naukowcy odkryli, że zmienne harmonogramy wynagrodzeń są najskuteczniejszą metodą kształtowania pożądanych zachowań w nawyki. Podstawowy powód jest prosty: Zamiast nagradzać użytkownika za każdym razem, gdy korzysta z usługi online (pozwalając mu zatrzymać się, gdy jest zadowolony), użytkownik jest nagradzany tylko sporadycznie. Zachęca to użytkownika do wielokrotnego korzystania z usługi, mając nadzieję, że następna iteracja działania będzie tą, za którą zostanie nagrodzony.

nowe polubieniaTo, co każdy ma nadzieję zobaczyć przy każdym logowaniu: dokładnie 2 nowe powiadomienia.

Przykłady tego są łatwe do wykrycia. Stale sprawdzamy nasze konta na Facebooku, ponieważ uważamy, że nasze następne logowanie może nagrodzić nas nowym zdjęciem lub aktualizacją statusu od bliskiego przyjaciela. Wracamy do naszej ulubionej aplikacji do gier mobilnych w nadziei, że następna rozgrywka odblokuje nowy poziom lub bonus. I tak po prostu, dostawcy tych usług są w stanie utrzymać nas na swojej platformie, czerpiąc zyski z dodatkowych reklam lub zakupów w aplikacji.

3. Tęsknisz za tym, że tego nie czytasz…

To przykuło twoją uwagę, prawda? Jeśli tak, to nie jesteś sam. Badania pokazują, że ludzie bardziej reagują na ból utraty niż na przyjemność z zysku. Tak więc, podczas gdy reklama online informująca kupujących, by „działali teraz o 50 $ rabatu!”, Może nie być zbyt skuteczna (kupujący nie dba zbytnio o coś, co nie jest ich własnością), tę samą reklamę można przepisać, aby krzyczeć „działaj teraz albo stracisz 50 $! ”

Chociaż przesłanie jest w dużej mierze takie samo, zmienia to ofertę jako coś, co publiczność już posiada i może stracić. Jak możesz podejrzewać, to często wystarcza, aby przekonać kogoś do działania w przypadku czegoś, czego nie potrzebowali w pierwszej kolejności.

Dlatego należy zadać sobie kilka prostych pytań w przyszłych sytuacjach: Czy naprawdę potrzebuję tego, co oferuje mi ta oferta online? Czy opisana „strata” jest w rzeczywistości ukrytym dodatkiem, którego tak naprawdę nie potrzebuję?

4. Wbijanie stóp w drzwi (aby poprosić o więcej)

Każdy ma tego przyjaciela. Wiesz, ten, który prosi cię, abyś poszedł do sklepu z meblami na jakieś zakupy w oknach, a w końcu każe ci nieść i złożyć nową kupioną półkę. To nie jest dobry przyjaciel. Smutne jest to, że wiele osób online chce być dla ciebie takim przyjacielem.

Wiele firm lubi stosować taktykę „stopniowego zaangażowania”, aby przekonać Cię do konwersji (i wypłacić im pieniądze). Na przykład producent gitar często pozwala zaprojektować swój wymarzony topór na swojej stronie internetowej zamiast wprost prosić o zakup gitary. Z atrakcyjnego interfejsu wizualnego zaczynasz od wyboru korpusu gitary, który chcesz, przejdź do preferowanego mostka i szyi, a na koniec spersonalizuj podstrunnicę i wzorzyste wykończenie.

Zanim zobaczysz gotowy prototyp, zainwestowałeś już czas i wysiłek w zaprojektowanie wymarzonej gitary, a producentowi łatwiej jest sprzedać Ci ten zindywidualizowany produkt. Bez wątpienia zapłacisz im premię za przywilej posiadania niestandardowego instrumentu.

5. Keep It Going: Bottomless Bowls

Innym sposobem, w jaki firmy utrzymują Cię w kontakcie z ich treścią, jest ciągłe dostarczanie ci ich więcej. Badanie psychologii żywności wykazało, że ludzie pijący zupę z „misek bez dna” (powoli uzupełniające miski przymocowane do stołu) spożywali zdumiewająco 73% więcej niż osoby jedzące ze zwykłych misek. Użytkownicy misek bez dna oszacowali również, że zużyli średnio 140,5 kalorii mniej niż faktycznie. Nic dziwnego, że firmy wykorzystały tę wiedzę na swoją korzyść.

cat-video-newŚmieszne filmy z kotami przypominają aspirynę. Jeśli nie pamiętasz, ile ich spożyłeś, odpowiedź brzmi prawdopodobnie „za dużo”.

Niektóre internetowe odpowiedniki misek bez dna to nasze niekończące się kanały na Facebooku i funkcja autoodtwarzania YouTube. Platformy te nie pozwalają nam łatwo odłączyć się od zawartości po kilku przewijaniach lub odtworzeniach wideo, ale ciągle pokazują nam nowe treści, które „mogą Cię zainteresować”. W połączeniu z naszą ukrytą skłonnością do awersji do strat, nie jest zaskoczeniem, jak wielu z nas może nieświadomie spędzać godziny dziennie na tych kanałach, konsumując treści, których nie potrzebujemy, stając się jednocześnie szansą na przychody dla usługodawców.

Zamieniając swoje powody w ich powody

Ostatecznie wspólnym tematem tych pięciu taktyk jest to, że firmy często próbują zmienić twoje powody na swoje. Być może po prostu szukasz niedrogiego abonamentu telefonicznego, ale dostawca sieci może łatwo połączyć kilka niepotrzebnych funkcji, aby zachęcić Cię do zapisania się na droższą usługę. Być może chcesz po prostu nadążyć za zagranicznym przyjacielem online, ale platformy mediów społecznościowych mogą utrzymywać cię na swojej stronie (do konsumpcji ich reklam), stale pokazując aktualizacje statusu i zdjęcia innych osób, które znasz.

Czy to oznacza, że ​​powinniśmy nie ufać wszystkim, co widzimy online? Nie całkiem. W końcu trochę trudniej jest przysiąc wszystkie formy technologii (i udogodnienia, które przynoszą) po prostu dlatego, że niektóre firmy wykorzystują dodatkowe możliwości zarabiania pieniędzy.

Służy to jednak przypomnieniu, że musimy być doświadczonymi użytkownikami Internetu – użytkownikami, którzy doceniają korzyści płynące z Internetu, pamiętają o naszych celach online i zachowują ostrożność przed pułapkami, które czekają, gdy pozwolimy technologii na zmianę tych celów..

Kim Martin Administrator
Sorry! The Author has not filled his profile.
follow me
    Like this post? Please share to your friends:
    Adblock
    detector
    map