Prywatność online jest powodem, dla którego Szwecja wygrywa z Internetem

Szwecja w matrycy.

Wydaje się, że Szwecja zawsze znajduje się w czołówce wszelkich dyskusji na temat przepisów dotyczących prywatności w Internecie. Szwedzki rząd nie nakłada żadnych ograniczeń na korzystanie z Internetu.

Nawet po rewelacjach Edwarda Snowdena nie było wiarygodnych doniesień, że e-maile i czaty obywateli szwedzkich były monitorowane bez odpowiedniego upoważnienia sądowego. W rzeczywistości inicjatywa OpenNet (ONI) nie przechowuje żadnych plików w Szwecji.

Znając mnie, nie znając ciebie

Szwecja ma długą historię przepisów dotyczących prywatności. Już w 1973 r. Stał się pierwszym krajem na świecie, który uchwalił kompleksową ustawę, która chroni prywatność danych osobowych na komputerach.

Zaangażowanie Szwecji w ochronę prywatności jest tak silne, że kiedy UE uchwaliła „Dyrektywę o zatrzymywaniu danych z 2006 roku”, rząd szwedzki postanowił nie grać w piłkę.

Dyrektywa wymagała od państw UE zapewnienia, aby wszyscy krajowi dostawcy usług internetowych (ISP) przechowywali dzienniki swoich klientów do celów „dochodzenia i ścigania”. Dane te musiały być przechowywane przez co najmniej sześć miesięcy, a masowe zbieranie miało rozpocznij nie później niż 15 września 2007 r.

Szybko do 2010 r. I po trzech latach marnowania stóp Komisja Europejska (KE) zwróciła się do sądu, ponieważ nie wdrożyła jeszcze dyrektywy.

Dobry kopniak w twoich regionach prywatności

KE domagała się grzywny za każdy dzień, w którym Szwecja nie miała obowiązującego prawa. Oczywiście, postępowanie sądowe było kopnięciem w tył, a szwedzki rząd odtąd ciągnął tę linię.

Żartuję! Oczywiście, że nie. Kolejne dwa lata zajęłoby przywiązanie Szwecji do Lady Liberty, krzycząc „Nie chcę! Nie Gonna! ”, Zanim cokolwiek się zmieni. Wymóg ten został ostatecznie wprowadzony w 2012 r., Ale nie wcześniej niż Szwecja została zmuszona do zapłaty na rzecz WE dużej grzywny w wysokości 3 mln EUR. Długie opóźnienie spowodowane było kłótniami o to, jak najlepiej zrównoważyć przepisy dotyczące prywatności i chęć zwalczania przestępczości. Lub będąc odpowiedzialnym rządem.

Ale ten mały taniec na tym się nie skończył. W 2014 r. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) unieważnił dyrektywę w sprawie zatrzymywania danych. Sąd uznał, że poważnie ingeruje w prawa człowieka.

Niemal natychmiast po ogłoszeniu wyroku Bahnhof (jeden z wiodących dostawców usług internetowych w Szwecji) zaczął niszczyć wszystkie dane, które musiał przechowywać. Dyrektor generalny Bahnhof, Jon Karlung, powiedział również, że Bahnhof przestanie zatrzymywać nowe dane ze skutkiem natychmiastowym.

Oczywiście UE zażądała, aby Bahnhof ponownie zaczął zbierać dane, ale szwedzki rząd nie miał zamiaru tego zmuszać.

Szwecja rozpoczęła swoją egzystencję w Internecie we właściwy sposób i wygląda na to, że kraj jest przygotowany na to, aby utrzymać się w tym stanie.

Kciuki za szwedzką prywatność w InternecieKciuki w górę, Szwecja. I dziękuję za klopsiki.

Zdobądź szwedzką sieć VPN

Super Trouper, Google mnie znajdzie

W latach 90. publiczność dopiero zaczynała korzystać z Internetu, ale tak naprawdę nie byli pewni, co z tym zrobić. Czy to kolejna przemijająca moda, jak Betamax czy Cabbage Patch Kids??

Na początku Internet był bardzo podobny do Tora (usługa, do której wkrótce wrócimy). To było dzikie i bezpłatne, ale jeśli chcesz przejść do określonej witryny, musisz zapamiętać cały adres URL. Czasami też bardzo długie. Pamiętasz grupy czatów GeoCities? Wymagało to wykazania zdolności umysłowych Derrena Brownesque, aby nawet pojawić się we właściwym miejscu.

W końcu przybyły wyszukiwarki, aby dodać strukturę, która ma sens dla ludzi. Algorytmy indeksują zawartość Internetu, dzięki czemu jest on dostępny dla wszystkich, którzy mogą wpisać słowo lub dwa w pasku wyszukiwania.

Ale to Google pojawił się jako de facto strona główna wszystkich. Google kontroluje 65 procent wyszukiwań w Internecie, a ich wpływ jest oszałamiający.

Oczywiście nie daje im to darmowej przepustki w Szwecji. Gdy Google Apps naruszyło krajowe przepisy dotyczące prywatności, zostały natychmiast zbanowane. Ponieważ pierwszą zasadą internetu w Szwecji jest to, że nie masz bałaganu w Internecie w Szwecji.

Internet zaczął się wcześnie w Szwecji

Szwecja przyjęła internet wcześnie ze względu na stałe przepisy promujące konkurencję w całym kraju. Oznaczało to, że koszty dostępu do Internetu były (i nadal są) znacznie poniżej średniej światowej.

Absorpcja była tak wysoka, że ​​rząd zaczął przenosić swoje usługi online, na długo zanim ktokolwiek jeszcze o tym pomyślał. W 2003 r. Szwecja utworzyła pierwszą internetową grupę zadaniową, która z kolei opracowała szwedzką ustawę o komunikacji elektronicznej z 2003 r .: 389.

Akt ten miał na celu zapewnienie bezpiecznego i skutecznego dostępu do Internetu osobom prywatnym, osobom prawnym i władzom publicznym. Chcieli nie tylko chronić użytkowników, ale także uczynić internet bardziej niezawodnym i dostępnym. W 2008 roku, kiedy wszyscy inni nadal kupowali książki w prawdziwych księgarniach, Szwecja przeprowadziła test gotowości e-administracji ONZ. Oczywiście, że tak – robili to już od pięciu lat.

Szwecja i sieć Tor

Tor zabrał koronę z gier komputerowych jako ulubionego kozła ofiarnego dla leniwych polityków, którzy chcą przesadzić z czymś. Sieć Tor to anonimowa, niesklasyfikowana usługa, którą możesz znać jako Dark Web. Ale jest nie tylko pełen przestępców i dziewcząt z tatuażami smoka, ale tam, gdzie poszukuje internautki, nie chce być szpiegowanym. W połączeniu z usługą VPN, Tor jest całkowicie nieprzenikniony. Bez względu na to, jak bardzo NSA próbuje to złamać.

Naukowcy z amerykańskiego laboratorium badań morskich opracowali Tora jako bezpieczny sposób na przekazywanie wywiadu USA na całym świecie. Powody otwarcia Tora na społeczeństwo są równie schizofreniczne, co genialne. Pomimo tego, że jest najgłośniejszym krytykiem Tora, Stany Zjednoczone pozostają jego największym uczestnikiem. Tuż za nim… Szwecja. Oddział szwedzkiego rządu, SIDA, ma na celu promowanie „Wolności Internetu dla globalnego rozwoju”.

Ale dlaczego Szwecji tak bardzo zależy im nie tylko na własnej prywatności, ale także na reszcie świata?

To jest internet, więc odpowiedź brzmi oczywiście Hitler

Wszystko zaczęło się na długo przed istnieniem Internetu. W 1766 r. Szwecja stała się pierwszym krajem, który wprowadził prawo konstytucyjne, które zniosło cenzurę i zagwarantowało wolność prasy. Prasa miała możliwość zgłaszania się bez przeszkód, a ludzie mogli mówić w myślach bez obawy o wyrzuty. Wszystko było super.

Ale potem pojawili się naziści. Naziści nacisnęli Szwecję, aby nie publikowała niczego, co sprawiłoby, że III Rzesza wyglądała źle. W posunięciu, które musiało zmuszać go do przecierania rąk i rechotania ze złej radości, niemiecki minister sprawiedliwości w tym czasie wykopał stare szwedzkie prawo, które zabraniało „obraźliwych pism” przeciwko obcemu państwu. Ustawa prawdopodobnie wprowadzona, ponieważ Szwecja jest piękna i nie chce być niegrzeczna.

Wielu szwedzkich autorów i wydawców potępiło to rażące nadużycie władzy. Ture Nerman dostał trzy miesiące więzienia za kolumnę antyhitlerowską, a Israel Holmgren miał swoją książkę „Nazistowskie piekło” (oczywiście po tym, jak został zamknięty za pisanie). W zadziwiającym sprzeciwie, Holmgren natychmiast ponownie opublikował książkę, po zwolnieniu z więzienia. Choć z nowym, ironicznym tytułem, The Nazi Paradise.

Po II wojnie światowej Szwedzi zmienili i usunęli stare prawa cenzury, aby żaden przyszły faszystowski dyktator nie spróbował ponownie obrócić przeciwko nim własnej grzeczności. Opracowano nową kartę prywatności, co oznacza, że ​​dziś w Szwecji absolutnie nie ma cenzury.

Zachowaj anonimowość dzięki ExpressVPNInternet Ci faceci robią to źle.

Byłem w twoich ramionach, myśląc, że tam należę

Jak wspomniano wcześniej w programie SIDA, Szwecja nie zajmuje się tylko sobą. W końcu prywatność w Internecie jest problemem globalnym.

Kiedy WikiLeaks i Edward Snowden zrzucili na świat bombę szpiegowską, to szwedzki ISP Bahnhof (ten sam dostawca, który zniszczył wszystkie dane klientów), któremu Julian Assange ufał, że zapewni bezpieczeństwo poufnym dokumentom. Assange wyraźnie wspomniał o szwedzkiej konstytucji, która zapewnia całkowitą ochronę prawną dostawcom informacji, jako czynnik decydujący o umieszczeniu tam plików.

Ponadto serwery zainstalowano w tajnym podziemnym schronie górskim. A jeśli zamierzasz wziąć udział w rządach świata, równie dobrze możesz zdobyć sobie słodką kryjówkę.

Szwedzkie podejście do prywatności i wolności słowa odegrało kluczową rolę w rozpowszechnianiu informacji. Nie mieliśmy pojęcia co do skali szpiegowania, dopóki WikiLeaks nam tego nie pokazał. Dzięki kilku odważnym jednostkom wielkie rządy zostały rozdeptane i zdemaskowane.

Dlaczego prywatność jest królem Szwecji

Dlaczego Szwecja przoduje w Internecie i jego przepisach? Nie ma jednego powodu. Ale Królestwo ma długą i dumną historię wolności słowa. A ich upalny czas obok nazistowskich Niemiec bez wątpienia wzmocnił ich pragnienie, by trzymać go przy sobie. Wczesne przyjęcie sieci WWW oznaczało, że Szwecja stworzyła infrastrukturę, podczas gdy większość krajów wciąż czekała, aż mama wyłączy telefon, abyśmy mogli podłączyć 48k.

Być może w Szwecji istnieje poczucie, że byli tam pierwsi i chcą zachować to tak, jak kiedyś. Ich dobrze wyposażony rząd zaangażował się wcześnie, na długo zanim chodziło o szpiegowanie, kontrolowanie i sprzedaż. Zrobili to dobrze w niewinnych dniach, kiedy e-mail był dobrym pomysłem na oszczędzanie papieru, a żaden książę nigeryjski desperacko nie chciał dać ci darmowych pieniędzy. Zasady obowiązywały, zanim system został uszkodzony.

Po prostu internet w Szwecji zaczął się właśnie teraz i teraz nie chce się cofać. Dlaczego powinni? Ludzie, którzy pracują dziś w szwedzkim rządzie, dorastali dzięki temu systemowi. Nie znają innego sposobu. I ich sposób działa.

Szwecja konsekwentnie opowiada się za prywatnością w Internecie. I prawdziwy internet, aby uruchomić. Internet bez cenzury. Internet taki, jaki powinien być. To jest internet, który miał być dla każdego.

Szwecja, wszyscy Cię pozdrawiamy. I dzięki za tego faceta.

Zdobądź szwedzką sieć VPN

Polecane zdjęcie: Stephen Finn / Dollar Photo Club
Kciuki w górę, Szwecja zdjęcie: lculig / Dollar Photo Club
Szczęśliwa rodzina: Edyta Pawłowska / Dollar Photo Club

Kim Martin Administrator
Sorry! The Author has not filled his profile.
follow me
    Like this post? Please share to your friends:
    Adblock
    detector
    map